Demony czasuGrzegorz Kupczyk znany jest przede wszystkim jako wokalista zespołu Turbo. Poza tym nagrywa płyty również pod swoim nazwiskiem. Wydane półtora roku po premierze płyty "W imię prawa", "Demony czasu" są jego najciekawszą solową produkcją (w sumie wydał trzy). Na płycie widnieje również szyld C.E.T.I. - muzycy tego zespołu pomogli liderowi w jego indywidualnej produkcji. Na krążku artysta powraca do szlachetnego, klasycznego heavymetalowego klimatu z lat 80, umieszczając go w nowych realiach brzmieniowych. Muzyków wciąż pasjonuje mocne granie, krótkie ekspresyjne riffy gitarowe oraz żywiołowa sekcja rytmiczna. Melodyjne partie instrumentów klawiszowych wygładzające całość, tworzą kontrast z ciężkimi gitarowymi brzmieniami, tak jest np. w utworze "Sati (hakhim - al farikka)". Podobnie jest w "Przemijaniu", gdzie na końcu słychać solo na skrzypcach elektrycznych. Kompozycjom nie można odmówić dużej dawki energii. Kupczyk śpiewa o problemach znanych całej ludzkości, złych aspektach cywilizacji tj. korupcji, braku tolerancji, brudnej forsie, ale też o lękach, zagubieniu i skumulowanej w każdym agresji. Podobnie jak w poprzednim albumie, artysta sięga po utwór z płyty "Kawaleria szatana", tym razem jest to "Kometa Halleya". Twórca zaprzecza jednak, aby była to jakaś prawidłowość, która będzie się powtarzać: "Po prostu uważam "Kawalerię szatana" za najlepszą płytę Turbo, jedną z najwybitniejszych polskich płyt metalowych - i wcale nie dlatego, że na niej śpiewam. A "Kometa Halleya" [ze swoim złowieszczym charakterem - przyp. red.] pasowała tematycznie do mojego albumu." Na płycie znalazł sie także bardziej bluesowy i balladowy kawałek "Krzycząc na wiatr", przy którym możemy troche odetchnąć. Wokalista Turbo już od dwóch dekad dostarcza słuchaczom materiału do słuchania, nigdy nie schodząc poniżej pewnego poziomu. Tak jest też z "Demonami czasu". Nawigator
DO GÓRY