The Best From Hard Zone Vol. IRepertuar tych dwóch składanek ułożyli fani CETI, biorąc udział w specjalnym głosowaniu, l trzeba przyznać, że udało się reprezentatywnie przedstawić dorobek tego zasłużonego dla rodzimego metalu zespołu. Zgodnie z tytułami, materiał podzielony został na dwie części - ostrą i balladową. Na The Best From Hard Zone Vol. l znajdujemy więc szybkie, agresywne kompozycje, łączące heavymetalową energię z chwytliwymi melodiami i wirtuozerskimi solówkami gitarowymi (Cień anioła, Wiem). Nawet ten zestaw potwierdza, że najlepszą pozycją w dyskografii grupy Grzegorza Kupczyka jest album Shadow Of The Angel, z 2003 roku - w zestawieniu z rewelacyjnym Treason z owej płyty trochę blado wypada popularny Harley's Soul z albumu Lamiastrata, jak dla mnie utwór trochę nazbyt patetyczny, z przesadnie wysokimi zaśpiewami. Znajdujemy tu jeszcze czadową, unowocześnioną wersję Sztucznego oddychania Turbo (z 1998 roku), koncertowe, mniej przekonujące wykonanie In The Name Of Law Zone II i nowy - jak najbardziej udany — utwór Ride To Light. Nie od dziś wiadomo, że szybkie tempa i metalowa nawałnica dźwięków potrafią czasem zamaskować pewne niedoskonałości kompozytorskie lub wykonawcze. O skali talentu danego wykonawcy najlepiej przekonać się, słuchając w jego wykonaniu spokojniejszych, bardziej wyciszonych utworów, a takie właśnie wypełniają The Best From Light Zone Vol.ll. Na płycie tej CETI prezentuje się równie przekonująco, a wybór utworów jest jeszcze trafniejszy niż na „jedynce". Są więc takie perły, jak Miłość, Nienawiść, Śmierć czy Like Ań Eagle, wykonania którego Kupczykowi pozazdrościłby pewnie David Coverdale. Co ważne, nie jest to album monotonny, bo balladowe kompozycje CETI są zróżnicowane — niektóre ewoluują ku mocnej, elektrycznej kulminacji, w innych górę biorą brzmienia akustyczne. Zresztą wystarczy zestawić ze sobą Epitafium, instrumentalne opracowanie standardu Somewhere Over The Rainbow (podobnie jak Miłość, Nienawiść, Śmierć, kompozycje te pochodzą z albumu Rasizm, z 1994 roku) i Piosenkę z Lamiastraty. Od reszty repertuaru trochę odstaje tylko Krzycząc na wiatr (z albumu Grzegorza Kupczyka Demony czasu), zaśpiewany z dziwną, jakby hetfieldową manierą. Niemniej jednak w pojawiającym się tu premierowym utworze Gardens Of Light grupa prezentuje się znów od najlepszej strony, zaostrzając apetyt na nowy, już przygotowywany album studyjny. Trzeba jeszcze dodać, że limitowana edycja The Best From Light Żonę Vol.ll zawiera niezwykle interesujący dodatek w postaci archiwalnych, często unikalnych materiałów wizualnych (teledyski, fragmenty koncertów, wywiady itp.). Najbardziej zagorzali fani CETI powinni więc zaopatrzyć się w wydanie z płytą DVD. PAWEŁ BRZYKCY
DO GÓRY