jak się zapatrujecie na tę płytę? Dla mnie bardzo fajna, zwłaszcza tekstowo, to chyba najlepsza. Ma w sobie jakiś taki klimat. Zajebiste wrażenie zrobiła na mnie "Atlantyda". Fajne też "XIV Nie Pytaj", "SATI", "Krzycząc Na Wiatr" i "Feniks" - na prywatnego "thebestoffa" u mnie trafiły. Płyta tak ogólnie mało heavy, bardziej thrashowo-walcowata, ale i tak mi się podoba.
_________________ ja chcę "Hot Body & Hair" na koncercie! (i "I'll Meet You At Midnight" na otwarcie :P)
....to tak przy okazji poruszę kwestię, co mnie nieco nurtuje: "czy rzymska liczba "14", w tytule "XIV: Nie Pytaj" jest jakimś nawiązaniem do dekalogu? Czy to takie jakby przykazanie? I dlaczego od razu czternaste?
_________________ ja chcę "Hot Body & Hair" na koncercie! (i "I'll Meet You At Midnight" na otwarcie :P)
Bardzo trafne spostrzezenie:) tak,klania sie Dekalog. A czemu odrazu XiV? A no dlatego ze nie wiemy ile tak naprawde jest przykazan. Wiadomo juz ze Watykam jedno podzielil na dwa a inne usunal tylko nie wiemy ktore:)
może zarzucę offtopem, ale co tam... podzielę się taką jedną refleksją, która kiełkowała mi właściwie od maleńkości - dlaczego nie ma przykazania "Nie bądź naiwny!"? Wnioskowałem to już jako dzieciak, że większość złych rzeczy, które robiłem i ogólnie takich, które miało przykre konsekwencje miało źródło w łamaniu któregoś z przykazań od 4tego wzwyż, ale niektóre nie, a wynikały one z szeroko pojętej naiwności i "frajerstwa". Mogło by być takie, prawda? "Nie daj się oszukiwać", coś w tym stylu...
A, i taki jeszcze jeden kruczek - "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". A co z kłamstwami na swój własny temat? Wiem z doświadczenia, że z nich najwięcej złego może wyniknąć, bo takie kłamstwa trudniej wychodzą na jaw. Nie mogło by być po prostu "Nie Kłam"? W pierwotnym Buddyźmie jest chyba takie jedno z 5ciu przykazań, ale głowy nie dam.
No, a tak żeby było o płycie - w ogóle "Demony Czasu" mają moim zdaniem najlepsze teksty spośród płyt CETI. Lepsze, niż te z poprzednich płyt bo wiadomo, dojrzalsze - czas raczej wpływa korzystnie na umiejętność pisania tekstów u muzyków. Zazwyczaj jest tak. Przykładów jest mnóstwo - ale choćby z naszego podwórka - Turbo miało IMO naprawdę dobre teksty dopiero na "Tożsamości", a Kat dopiero od "Bastarda".
Te z dwóch najnowszych płyt CETI są jakieś takie dla mnie... zbyt ogólnikowe, mało konkretne. Może to kwestia tego, że pisane były tak, żeby brzmiały dobrze w dwóch wersjach językowych... No bo to jest akurat fakt - polskojęzyczne wersje utworków z SOTA nic nie tracą na melodyjności i nie zgrzytają też jakimś obciachem, ale też jakoś dla mnie świecą pustką konkretnego przekazu. Są uniwersalne aż do bólu.
_________________ ja chcę "Hot Body & Hair" na koncercie! (i "I'll Meet You At Midnight" na otwarcie :P)
Biblia zawsze wzbudzala kontrowersje. Jak wiemy do dzisiaj tak jest. Nie byla pisana wspolczesnym Nauczyciela i wiele w niej symboliki. Tytul np "Nie klam" jest zbyt doslowny, nie zastanawia i moim zdaniem nie wzbudza kontrowersji czy nawet zadzioru w przeciwienstwie np do tytulu "Kawaleria Szatana" a wiec tym samym jest raczej malo interesujacy. Ja nie lubie doslownosci w kazdym znaczeniu tej kwestii. Nie lubie gdy przykladowo mowi sie o Bogu tak jak robi sie to teraz bo mam wrazenie ze rozmawiam o paczce parowek. W Judaizmie zakazane jest wypowiadanie imienia Boga i bardzo slusznie bo nie powszednieje. A wracajac do tematu-tak jak napisalem wczesniej, czesc Dekalogu zostala zmieniona przez Watykan zdaje sie podczas drugiego lub trzeciego Soboru skolei swietosc i niesmietrelnosc Nauczyciela zostala ustanowiona podczas pierwszego Soboru. Tak wiec wszystko jest wzgledne w tym temacie za wyjatkiem wiary. Mysle ze raczej powinnismy ten temat zamknac bo to temat rzeka:)
Masz oczywiscie wiele racji podobnie jak z tekstami. Widzisz, uwaza sie w TURBO ze najlepsze teksty jakie napisalem to teksty na AWATAR zreszta ja tez je uwazam za jedne z najlepszych.
To takze sprawa wlasnych odczuc.
Kola literackie zaczynaja powaznie interesowac sie tekstami mojego autorstwa uwazajac przy tym np tekst to "Komety Halley'a" za jeden z najlepszych. Mowi sie o nim ze jest tekstem "wizyjnym" glownie za sprawa porownan.
Tak naprawde nigdy tekstow nie chcialem pisac i nadal nie chce. Zmusza mnie do tego polska rzeczywistosc:/
ytul np "Nie klam" jest zbyt doslowny, nie zastanawia i moim zdaniem nie wzbudza kontrowersji czy nawet zadzioru w przeciwienstwie np do tytulu "Kawaleria Szatana"
nie no... nie wiem, czy się zrozumieliśmy. Nie sugerowałem "Nie kłam", jako tytułu czegokolwiek.
_________________ ja chcę "Hot Body & Hair" na koncercie! (i "I'll Meet You At Midnight" na otwarcie :P)
no tak, ja też nie lubię zbytniej dosłowności w tekstach, ale też wolę, gdy zawierają one w sobie jakąś konkretną historię (jak większość na "Demonach Czasu"), niż kiedy są zawieszonymi poza czasem i miejscem opisami odczuć nie wiadomo kogo, względem dokładnie nie wiadomo, czego. ;)
Najlepiej jest jeszcze, kiedy z konkretnie sprecyzowana historia z bohaterami, miejscem, czasem i akcją ma przesłanie uniwersalne, ale wiem, że taki tekst najtrudniej jest napisać. Czytałem już takie, ale chyba sam nigdy takiego czegoś nie napisałem.
A, co do "Kawalerii Szatana", to ja nawet zaryzykował bym tezę, że to jest "koncept album", a przynajmniej nie bez powodu konkretne teksty pojawiają się w danym miejscu względem innych. Nawet więcej: że tytuł ostatniego utworu ("Bramy Galaktyk") stanowi taki portal, przez który przybywa tytułowy najeźdźca następnej płyty Turbo. Ale właśnie - to jest bardziej wywód na forum Turbo
_________________ ja chcę "Hot Body & Hair" na koncercie! (i "I'll Meet You At Midnight" na otwarcie :P)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum