(...) w jednym utworze pojawił się tego dnia na scenie Grzegorz Kupczyk, ale cóż to było za wejście! „Headless Cross" w wykonaniu Aiona z Kupczykiem to na pewno jeden z ciekawszych momentów tego wieczoru. Mu zyka najwyższych lotów, lotów na miarę naszego fenomenalnego rodaka! Nic oczywiście nie ujmując ani naszemu skoczkowi narciarskiemu, ani oryginalnej wersji utworu. Faktem jest, że Kupczyk raz jeszcze potwierdził, że jest jednym z najlepszych wokalistów w tym kraju, po czym podziękował, złożył jubilatom życzenia, skorzystał z okazji by zareklamować swój własny zespól (zaprosił na koncerty CETI z Therionem) i odsunął się na bok (...)
 
Filip Malinowski "Metal Hammer"
DO GÓRY